Moja matka mnie wydziedziczyła, bo poślubiłem samotną matkę

„Chcesz zobaczyć mój pokój?”

Mama zawahała się.

Potem skinęła głową.

Poszła za nim.

Zostałam z Andreeą w kuchni.

„Jesteś pewna?” zapytała szeptem.

„Tak.”

Po kilku minutach mama się odwróciła.

Jej oczy były wilgotne.

„Narysował cię” – powiedziała. „To ty… z koroną na głowie.”

Uśmiechnęłam się.