Milioner odwiedza dom dziecka, a mała dziewczynka wita go słowem, któr
— Dwa miliony pesos, señor. Na remont pomieszczeń i stworzenie programu edukacyjnego.
— Dobrze.
Ale nic nie było dobrze. Nic nie było dobrze od tamtego grudniowego wieczoru sprzed pięciu lat, kiedy podjął najbardziej tchórzliwą decyzję w swoim życiu.
Podróż do domu dziecka odbyła się w ciszy. Leonardo patrzył przez okno Mercedesa na miejskie budynki, ale myślami był gdzie indziej.
Był w małym mieszkaniu w dzielnicy Colonia Condesa, gdzie 23-letnia dziewczyna przekazała mu wiadomość, która zmieniła wszystko: „Jestem w ciąży, Leonardo.”
Te słowa, wypowiedziane przez Julianę, zabrzmiały jak wyznanie, jak nadzieja, jak pytanie, na które nie znał odpowiedzi.