List z korytarza śmierci

— A moim zdaniem coś ukrywasz.

Norberto prychnął i, jakby już wygrał, otwarcie wyznał:

— Wiesz co?

Nienawidzę biednych.

Zawsze ich nienawidziłem.

Są narzędziami.

A gdy narzędzie zaczyna myśleć, łamię je.

Eliasz nic nie zrobił.

To była tylko duma.

Moje kłamstwo.

Chciałem pokazać, kto tu rządzi.

Julia drżała — ale ze złości.