- Dom odziedziczony po ojcu, który zostawił mu podczas swojego życia nad Morzem Czarnym.
- Wymagał remontu, gdyż ojciec przez dłuższy czas wykorzystywał go jako mini hotel.
- Był wręcz błogosławieństwem w momencie, gdy Weronika została opuszczona przez męża.
Konflikty rodzinne nad Morzem Czarnym – historia Weroniki i Anżeli
Ojciec Weroniki opuścił ich, gdy była mała, ulegając fascynacji młodą piosenkarką i wyjechał nad morze, gdzie spędził resztę życia w względnym dobrobycie. Weronika niemal nie pamiętała ojca, a matka nigdy nie wspominała o nim po zdradzie, traktując to jak koszmar, który należy wymazać z pamięci. Jednak pod koniec życia mężczyzna poczuł wyrzuty sumienia i zapisał dla córki dom położony na wybrzeżu.
Chociaż budynek nie był luksusowy i wymagał znacznych napraw, Weronika z zapałem zabrała się do jego urządzania, wdzięczna losowi oraz zmarłemu ojcu za wyjątkowy dar. Ten krok zbiegł się w czasie z dramatycznym rozstaniem z mężem.
Rozwód przebiegł w trudnej atmosferze. Chociaż Weronika miała podejrzenia, że coś jest nie tak, długo nie chciała się z tym pogodzić, aż w końcu ujrzała zdradę na własne oczy, wracając do domu nieoczekiwanie.
Jako wykwalifikowana pedagog szybko udało jej się znaleźć zatrudnienie w lokalnym centrum twórczości dziecięcej. Dom, choć wymagał nakładów finansowych, został doprowadzony do porządku na tyle, na ile pozwalały środki, a Weronika wraz z pięcioletnią córką Ariszą zaczęły tam nowe życie.