Operator numeru 112 odebrał po dwóch sygnałach.
„Proszę natychmiast wysłać ekipę. Moja żona jest zamknięta w sypialni. Krzyczy. Moje dziecko jest samo w domu”.
Głos mu drżał, ale słowa brzmiały wyraźnie. Podał adres w Ploeszti, piętro, schody, wszystko.
Potem wrócił do rozmowy z chłopcem.
„Tato… on wciąż krzyczy…” – wyszeptało dziecko.