Wera odłożyła telefon na stół i długo patrzyła na czarny ekran.
Za oknem padał wrześniowy deszcz, rozmazywując światła Moskwy na szybie jej mieszkania na dwudziestym trzecim piętrze.

Wera odłożyła telefon na stół i długo patrzyła na czarny ekran.
Za oknem padał wrześniowy deszcz, rozmazywując światła Moskwy na szybie jej mieszkania na dwudziestym trzecim piętrze.
