Wszyscy myśleli, że nie żyje, podczas gdy milioner potajemnie przeżywał

Laura wyszła z domu z kubkiem gorącej herbaty. Spojrzała na niego uważnie, nic nie mówiąc. Dostrzegła coś innego w jego oczach. Ciężar. Determinację.

„Pamiętałeś” – powiedziała cicho.

Alexandru skinął głową. Nie próbował kłamać. Nie miało to już sensu.

Opowiedział mu wszystko. O mieście. O pieniądzach. O zdradzie. O tym, jak pusty był w całym tym życiu pełnym milionów lei.

Laura słuchała w milczeniu. Kiedy skończył, westchnęła głęboko.

— A co teraz robisz?

Pytanie było proste. Odpowiedź: nie.

Spojrzał na dom. Na płot, który naprawił własnymi rękami. Na Matei, który bawił się w błocie. Na Sofię, która się śmiała. Na Laurę.

Tam został uratowany. Nie pieniędzmi. Nie władzą. Przez ludzi.

W mieście czekała na niego zemsta. Procesy sądowe. Skandal. Prasa. Świat spragniony krwi i tytułów.